zapach wody w powietrzu, huk grzmotów i oczyszczające powietrze- Warszawo ciesz się. Łapiemy oddech i słońce.

może nieśmiałe, ale jest!
zapach wody w powietrzu, huk grzmotów i oczyszczające powietrze- Warszawo ciesz się. Łapiemy oddech i słońce.

może nieśmiałe, ale jest!
ile kobiecości w kobiecie być może
zapach pomarańczy wywołuje pocenie oczu u niektórych przedstawicieli gatunku ludzkiego.
sprawdzone doświadczalnie
gdzieś daleko i jednocześnie blisko, gdzieś wśród zieleniących się roślin, masowo stojących konarów drzew i kwitnących kwiatów budzi się ludzka wolność. Taka, którą możesz poczuć na swojej skórze. Obudzona śpiewem ptaków. Połaskotana promieniami słońca, które nieśmiało przedzierają się przez korony prostujących się monumentalnie drzew.Taka zwykła i taka Twoja. Nie bój się jej budzić, choć wiele ryzykujesz. Bo kiedy ona nad Tobą zapanuje, nic już nie będzie takie samo.
^^znajdź człowieka
w czasie deszczu dzieci się nudzą
Kierowcy busa, którym wracam do domu słuchają chyba ciągle tego samego radia, a ja choć zbyt często z nimi nie jeżdżę dowiaduję się już od kilku miesięcy za każdym razem, że “w życiu piękne są tylko chwile”. Zarejestrowałam, czas zmienić kanał.
Dniem i nocą mieszkam z otwartym oknem, świeże wiosenne powietrze wpada swobodnie, a wraz z nim zapach kwitnących drzew. Siedząc wieczorem na parapecie rozmyślałam nad możliwością zapisu tego zapachu. Niestety to nie możliwe, ale patrząc teraz na bielutkie kwiaty, zastanawiam się co Wy widzicie w maju za oknem. Pokażecie?
dawno, dawno temu przez siedem lat udało mi się posiadać rodziców na wyłączność, aż tu pewnego słonecznego dnia, przyszło na świat takie małe głośne coś i wywróciło mój świat do góry nogami. Od piętnastu już lat jeździmy razem na karuzeli życia. I choć na początku to nie było proste, bo tu trzeba ustąpić, tym się podzielić, bo malutka, bo jest nas dwie, to nie wyobrażam sobie teraz, jakby mogło jej nie być. Chociaż charaktery różne, inne pokolenie, chociaż lubimy się posprzeczać i podroczyć tylko po to żeby to robić, to nam tak dobrze.

Pewnie spróbujesz mnie jeszcze zamordować za ten wpis, ale zaryzykuję.
I Tobie dziś życzę byś nie bała się w życiu ryzykować!
Wyjazdowe plany na weekend nie wypaliły, więc niedziela zapowiadała się niezwykle zwyczajnie. Leniwy poranek z deszczem trzymał w łóżku, nie zachęcając do jakiegokolwiek wyjścia. W końcu podjęte wyzwanie spaceru powoli zamieniło ziewanie w śmiech. Kwitnące i zieleniące się drzewa nastrajają mega pozytywnie.



Smutna stolica też pojaśniała od słońca. Nadszedł czas na samotny powrót do domu, ale nie tak szybko. Okazało się, że trzeba komuś pomóc. Starsza elegancka Pani pytała o ulicę, na którą chce dojechać. Wstyd się przyznać, ale nie miałam pojęcia jak ma to zrobić. Zaczęłyśmy więc razem szukać rozwiązania i bardzo sprawnie nam to poszło. Czekając na autobus wysłuchałam opowieści o powstaniu warszawskim, widzianym oczami małej dziewczynki. I chyba w skrócie przeszłam przez całe jej życie zanim dotarłam do jej mieszkania, gdzie czekała już jej córka. Potem nie pozwolono mi odmówić herbaty i pajdy orkiszowego chleba z odrobiną masła i białego sera. Mogłam prześledzić moc ludzkich emocji w ciągu zaledwie godziny, od zagubienia poczynając, przez spokój, radość, szczery śmiech, łzy i wdzięczność. Warto było!
Aha po schodach wbiega jak nastolatka.


Dziś zabrakło tylko rowerowego szaleństwa.
„Przyjmę Panią, jeśli ktoś nie dotrze i zmniejszy się liczba moich pacjentów na dziś.”- czytaj: Proszę poczekać cierpliwie sześć godzin (poprawka 8), a potem zobaczymy.
Na początku była tęsknota za wiosną, i kiedy śnieg leżał jeszcze za oknem pojawiły się u nas gałązki, powoli zieleniły liście.
Teraz oczy śmieją się same na jego widok, i nawet ptaki przyciąga!
kiedyś dzieliło nas jakieś 140 km, teraz dzielimy jedną przestrzeń
chyba osiem lat temu po raz pierwszy byłyśmy w tym samym miejscu jednocześnie, rywalizując troszeczkę
a jakieś sześć (matma już mi powoli ucieka) jedna z nas drugiej mocno nie lubiła
ale już wiemy, że nas ciągnęło w tę samą stronę
pozostała ambicja, nie wątpię
wszystko to wiemy dzięki jednemu niebieskiemu maleństwu,
i niech ktoś spróbuje zaprzeczyć stwierdzeniu, że rower zbliża ludzi

BY w PL